Przerwa od wszystkich obowiązków, a szczególnie od szkoły i sadystycznych nauczycieli musiała zostać odpowiednio wykorzystania i obniżenia poziomu zestresowania się. Razem z ekipą postanowiliśmy przetestować naszą nową inwestycje jaką był ogromny namiot na sześć osób. Z obliczeń wynikało że mamy wolne trzy miejsca i najlepiej by zajęły je jakieś fajne lufy jak to śmiał nazywać nasz jeden z kolegów dziewczyny. Chętne szybko się znalazły wystarczyło ustawić odpowiedni opis na komunikatorze gadu gadu, a chętne same się zgłosiły. Zabawa była przednia, ponieważ zabraliśmy przenośny odtwarzać DVD i mnóstwo baterii, dzięki czemu mogliśmy oglądać ciekawe filmy przez całą nockę popijając tanie wina i popalając szlugi. Miły widok był jak przy słabym świetle w fajnych skromnych piżamkach dziewczyny siedzieli z nami i się dobrze bawiły. Nie ma co gadać to trzeba było przeżyć.
nikt tego jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy...